forex trading logo
FacebookTwitterGoogle BookmarksRSS Feed

Zabytkowe autobusy


Ikarus 411


Nasz ubezpieczyciel


Główna Tabor zabytkowy Nasze autobusy
Jelcz 120MM/1 #4340 PDF Drukuj Email
wtorek, 23 kwietnia 2013 18:37


Podstawowe informacje

Jelcz 120MM, czyli po prostu kwadrat, to często niezauważany, acz dość istotny element palety taboru warszawskich autobusów lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych. Zmodernizowana konstrukcja z epoki Gierka ukazuje, jak Jelczańskie Zakłady Samochodowe próbowały odnaleźć się w nowej, kapitalistycznej rzeczywistości. Chociaż Jelcze pozostawały w cieniu setek Ikarusów, ich dostawy odegrały ważną rolę w odmładzaniu i stopniowym unowocześnianiu stołecznego taboru autobusowego. Były to pierwsze pojazdy dostarczone w nowym, obecnym po dziś dzień żółto-czerwonym miejskim schemacie malowania. Nasz kwadrat z oryginalnym nadwoziem był ostatnim przedstawicielem licznej serii Jelczy 120M w Warszawie. Ze służby liniowej został wycofany na początku 2013 roku i dołączył do kolekcji naszego stowarzyszenia.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Dane techniczne

Producent: Jelczańskie Zakłady Samochodowe

Model: 120MM/1

Rok produkcji: 1993

Silnik: MAN D0826 LUH05

Pojemność silnika: 6,87 dm3

Moc silnika: 230 KM

Skrzynia biegów: ZF 4HP-500

Miejsca siedzące: 33

Miejsc ogółem: 110

Długość [mm]: 12000

Szerokość [mm]: 2500

Wysokość [mm]: 3040

Konstrukcja →

Konstrukcja

Transformacja ustrojowa na przełomie lat 80. i 90. znacznie odmieniła oblicze naszego kraju. Zauważalne zmiany miały miejsce także w komunikacji miejskiej. Przedsiębiorstwa skomunalizowano, przez co wydatki związane z ich prowadzeniem spadły na barki samorządów. Skończyły się masowe dostawy nowych pojazdów z centralnego rozdzielnika, co  wymusiło szukanie tańszej alternatywy. Taki stan rzeczy mocno odbił się na kondycji krajowych producentów, którym z dnia na dzień mocno skurczył się rynek zbytu. Oferowane przez nich pojazdy były w większości przestarzałe i nie grzeszyły jakością wykonania, przez co korzystniejsze i zarazem tańsze było sprowadzanie używanych autobusów produkcji zachodniej. Jelczańskie Zakłady Samochodowe, bo o nich przede wszystkim mowa, aby przetrwać, musiały zaoferować odbiorcom coś więcej niż niecieszący się najlepszą opinią, produkowany od ponad piętnastu lat model PR110.

W 1992 roku zaprezentowano następcę popularnej peerki, model 120M. Z zewnątrz od poprzednika różnił się on szerszymi słupkami okiennymi przy przednich drzwiach oraz oknie kierowcy, ściętą obudową ekspozytora tablicy kierunkowej (czyli tzw. świetlika na przedniej ścianie) oraz mniejszą tylną szybą. Różnice w porównaniu z poprzednikiem we wnętrzu pojazdu obejmowały nieznacznie obniżony poziom podłogi z tyłu pojazdu i większą ilość miejsca dla pasażerów stojących naprzeciwko trzecich drzwi, za sprawą usunięcia dwóch podwójnych foteli. W zamian dodano jedno podwójne siedzenie w przedniej części. Najwięcej zmian wprowadzono w części mechanicznej. Głównym punktem było zastosowanie zmodernizowanego silnika WSK SWT 11/300/1 o wyższej mocy, a także zmiana przełożenia mostu napędowego.

Niedługo potem do produkcji wprowadzono owoc współpracy JZS z firmą MAN, czyli model 120MM. Miejsce polskiego silnika zajął niemiecki MAN D2866UH o mocy 250KM, połączony z czterobiegową automatyczną skrzynią biegów firmy ZF. W roku następnym model 120MM zastąpiony został przez 120MM/1, różniący się jedynie silnikiem D0826LUH05 o mniejszej mocy 230KM, spełniającym za to normę emisji spalin Euro I.

ThumbnailThumbnail

W maju 1992 roku do warszawskiej zajezdni przy Chełmskiej trafiło dziesięć Jelczy 120MM. Była to pierwsza od ponad dziesięciu lat dostawa taboru marki innej niż Ikarus (nie licząc incydentalnej dostawy pięciu Jelczy L11 w 1989 r.). Kwadraty były pierwszymi autobusami, które pomalowano w nowy, żółto-czerwony schemat malowania. Od tamtej pory, aż do 2010 roku, takie malowanie otrzymywał każdy nowy warszawski autobus. W roku 1993 na Chełmską dotarło dwadzieścia kolejnych Jelczy, tym razem w wersji 120MM/1, czyli wyposażonych w silnik o mniejszej pojemności, dostosowany do normy Euro I. Rok później zakupiono jeszcze 40 autobusów tej serii, które tym razem zasiliły także park taborowy zajezdni „Stalowa” i „Redutowa”. Była to ostatnia dostawa tego typu, gdyżÂ  za bardziej opłacalne uznano kapitalne remonty ikarusów 260. Pomiędzy wozami z poszczególnych dostaw widoczne były nieznaczne różnice odnośnie malatury zewnętrznej, ponadto seria z 1992 roku wyróżniała się także poręczami w kolorze kremowym.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Kolejne nowe Jelcze 120M pojawiły się na warszawskich ulicach w latach 2000-2001. Dwie prywatne firmy przewozowe: Rapid-Bus (późniejszy Connex i Veolia Transport Warszawa) oraz PKS Grodzisk Mazowiecki, zgodnie z wymogami przetargu na trzyletnią obsługę linii, zakupiły po kilkanaście sztuk najprostszej wersji 120M z silnikiem WS Mielec i manualną skrzynią biegów FPS Tczew. PKS Grodzisk Maz. zakupił ponadto jednego Jelcza 120M/1 z mieleckim silnikiem, napędzanego gazem ziemnym. Autobusy różniły się zastosowaniem doklejanych ścian przednich i tylnych z tworzyw sztucznych, nowych drzwi z wklejanymi szybami i wklejanych okien bocznych. Zmieniono wystrój i kolorystykę wnętrza - w środku pojawiły się czerwone siedzenia z tworzywa z materiałową nakładką oraz żółte poręcze. Jelcze obydwu przewoźników zniknęły ze stołecznych ulic pierwszego kwietnia 2004 r., po wygaśnięciu kontraktu.

Jednakże tego samego roku PKS Grodzisk Mazowiecki wygrał kolejny trzyletni kontrakt na obsługę linii ZTM i zakupił 33 Jelcze 120M/3 Supero. Autobusy te wyposażono w zmienioną ścianę czołową o bardziej zaokrąglonych liniach i soczewkowych reflektorach. Zmienił się również układ świateł na ścianie tylnej. Autobusy posiadały diodowe, pomarańczowe wyświetlacze R&G oraz wygodne, miękkie siedzenia firmy Kiel. Do napędu większości zastosowano turbodoładowany silnik mieleckiej produkcji, sprzęgnięty z manualną skrzynią biegów. Były to ostatnie wysokopodłogowe autobusy wprowadzone do eksploatacji w Warszawie, wszystkie kolejne przetargi wymagały już taboru niskopodłogowego. Jelcze Supero zniknęły z linii ZTM z końcem kontraktu w kwietniu 2007. Kilka sztuk pozostało we flocie grodziskiego PKS i do dziś czasem zdarza się je spotkać na mieście podczas obsługi różnych zadań tego przewoźnika.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Na przełomie wieków w warsztatach MZA przy ul. Włościańskiej przeprowadzono naprawy główne wszystkich posiadanych stodwudziestek, po których różnice wizualne między seriami zatarły się. W latach 2005-06 wszystkie Jelcze 120MM (i MM/1) przeniesiono do zajezdni „Redutowa”, w związku z czym na najbliższe kilka lat stały nieodłącznym elementem krajobrazu Woli, Bemowa i Żoliborza.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W 2005 roku wozy 4340, 4344, 4347 i 4397 przeszły ponowny remont na Włościańskiej. Wyróżniały się po nim niższym pasem koloru czerwonego na nadwoziu, oraz gumowymii listwami bocznymi. W tym samym czasie cztery sztuki (4348, 4290, 4298, 4435) zostały wyremontowane w fabryce producenta, z zastosowaniem nowych nadwozi. Standard wykonania wnętrza i nadwozia był analogiczny jak w wypadku 120M/3 z 2004 roku dla PKS Grodzisk Maz. Były to ostatnie większe remonty pojazdów tej serii, odtąd wykonywano jedynie naprawy doraźne.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W obliczu długo oczekiwanych dostaw nowego taboru krótkiego, w 2007 roku Miejskie Zakłady Autobusowe zaczęły wycofywać z eksploatacji Jelcze 120M. Jako pierwszy w lutym tego roku do kasacji trafił wóz #4486. Przez następne pięć lat ilostan stodwudziestek stopniowo malał. Z siedemdziesięciu dostarczonych sztuk pod koniec 2011 roku w ruchu było już tylko pięć egzemplarzy - cztery odbudowane w fabryce z nowym nadwoziem i wóz #4340. Ostatni raz #4340 wyjechał liniowo na stołeczne ulice 11 stycznia 2013 roku, obsługując popołudniowy dodatek linii 181.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W marcu ostatni warszawski Jelcz 120MM/1 w klasycznej karoserii został sprzedany Klubowi Miłośników Komunikacji Miejskiej, gdzie dołączył do kolekcji pojazdów dokumentujących powojenne autobusy eksploatowane w Polsce.

← Podstawowe informacje

Nasz kwadrat

Nasz kwadrat

Autobus wyprodukowano w 1993 roku i został wpisany na stan warszawskiego MZK 21 lipca 1993r. Pierwotnie nosił numer rejestracyjny WXA 1931, a od 2002 roku WI 56721. Przybył on wraz z drugą dostawą pojazdów tego typu do Warszawy. Posiadały one silnik o nieco mniejszej niż poprzednicy (Jelcze 120M z 1992 roku) pojemności, dostosowany do normy emisji spalin Euro I. Macierzystą zajezdnią naszego Jelcza była Chełmska. Po likwidacji zakładu w 2006 roku, podobnie jak i inne Jelcze 120MM, naszego kwadrata przeniesiono na Redutową.

Jelcze 120MM były pierwszymi pojazdami w żółto-czerwonym malowaniu. Serie z lat 1992-1993 miały dodatkowo czarny pas na dole nadwozia, który utraciły ok. 2000r. wraz z naprawami głównymi tych pojazdów. W 2005 roku wozy 4340, 4344, 4347 i 4397 przeszły ponowny remont na Włościańskiej, po którym znacznie obniżono malowanie czerwonego pasa na burtach.

W dniu 25 lipca 2010 roku Jelcz 120MM/1 nr 4340 wziął udział w paradzie z okazji 90-lecia warszawskich autobusów. Nikt jeszcze wtedy nie wiedział, że to właśnie on udokumentuje istnienie tych autobusów w historii warszawskiej komunikacji jako eksponat Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Do 2011 roku po ulicach Warszawy jeździły tylko trzy Jelcze 120MM w starym nadwoziu oraz cztery odbudowane w fabryce z nowym nadwoziem. Wtedy właśnie skasowano wozy 4344 i 4347, a nasz „ostatni Mohikanin” stał się jednym z bardziej poszukiwanych autobusów w Warszawie. Przez dwa lata Jelcza można było spotkać na wysokich brygadach linii obsługiwanych przez Redutową, takich jak 103, 154, 159 czy 181. Ostatni raz 4340 wyjechał liniowo na stołeczne ulice 11 stycznia 2013 roku, obsługując popołudniowy dodatek linii 181, z którego musiał awaryjnie zjechać.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W kwietniu 2013 roku Jelcza zakupił Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej. Miłośnicy zorganizowali okolicznościową wycieczkę przed wyjazdem kwadrata do Buska-Zdroju, gdzie mieli zaopiekować się nim pasjonaci z muzeum Polska na Kołach. Jelcz stacjonował tam niecały rok. Był on regularnie przepalany, a także został zarejestrowany na zabytek na tablicach TBU 8E.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

W kwietniu 2014 roku Polska na Kołach zakończyła swoją opiekę nad Jelczem, wobec czego wrócił on do Warszawy. Miłośnicy przed przyjazdem na Włościańską, gdzie stacjonują nasze zabytkowe autobusy, objechali poprzednie miejsca stacjonowania kwadrata – teren w pobliżu nieistniejących już zajezdni Chełmska i Redutowa. Wieczorem Jelcz zaparkował obok peerki i należącego do MZA odkurzacza.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Na początku maja pozostali miłośnicy mogli przejechać się naszym kwadratem.

Thumbnail

Zlot Zabytkowych Autobusów i Noc Muzeów 2014 były debiutem dla naszego Jelcza. Pojawił się on już z warszawskimi tablicami zabytkowymi WK 13V.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

W lipcu 2014 roku kwadrat pojechał na jedną z poważniejszych napraw – wymianę przodu i okolic drzwi. Zadbano także o inne, mniejsze elementy takie jak kasowniki i śmietniczki, nowe teleskopy w klapach mieszczących bezpieczniki oraz przykręcenie metalowego stopnia na tylnym zderzaku.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

W kwietniu 2015 roku, na jubileusz 35-lecia KMKM, Jelcz przywdział nowe-stare numery taborowe. Przód coraz bardziej przypominał czasy młodości tych autobusów, kiedy numery były malowane od szablonu – my zapewniliśmy ich imitację w postaci naklejek autorstwa Oskara Burdy.

ThumbnailThumbnail

Przed Nocą Muzeów 2015 kwadrat zyskał czerwone paski i nowe numery taborowe nad pierwszymi i trzecimi drzwiami oraz naklejki MZA i ZF na przodzie. Zdjęto również brzydką wykładzinę ze ściany w kabinie kierowcy, pod którą ukazał się oryginalny baranek. Na paradzie wóz poprowadziła Ania z łódzkiej ekipy Czerwonego Ikarusa.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Do pełni szczęścia brakowało tylko dużego logo Jelcza, które nakleiliśmy przed imprezą Kwadratem po ścierniskach, na której miłośnicy zwiedzili przemysłowo-kolejowe tereny Warszawy, a sam Jelcz miał okazję spotkać się ze swoim równolatkiem o zupełnie innej historii, a również zachowanym dla potomnych – Ikarusem 260.73A nr 6332.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

W lipcu 2015 roku udało się wymienić parę drugich drzwi w autobusie.

ThumbnailThumbnailThumbnail

← Konstrukcja

Galeria →

 

Nowości

Popularne

Na skróty

Nasze serwisy





.

Joomla!. XHTML and CSS.

Polityka prywatności

Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu zoptymalizowania jej funkcjonowania.Zobacz polityke prywatnosci.