forex trading logo
FacebookTwitterGoogle BookmarksRSS Feed

Zabytkowe autobusy


Ikarus 411


Nasz ubezpieczyciel


Główna Tabor zabytkowy Nasze autobusy
Chausson AH 48 #395 PDF Drukuj Email
środa, 30 października 2013 01:24

alt src=http://kmkm.waw.pl/images/stories/wozy/395/chchbanner.jpg

Podstawowe informacje

Chausson, czyli autobus czerwony, który ulicami mego miasta mknie to prawdziwa warszawska legenda. Pojazdy tego typu były pierwszymi nowymi autobusami z prawdziwego zdarzenia, które trafiły do odbudowującej się z wojennych zniszczeń stolicy i stały się uliczną ikoną Warszawy lat 50. Dzięki dostawom taboru tego typu możliwe stało się odtworzenie i późniejszy rozwój regularnej komunikacji autobusowej w mieście. Chaussony kursowały po Warszawie od 1947 roku do końca lat 60., aby przez następne kilkadziesiąt lat stopniowo popadać w zapomnienie... aż do 2007 roku, kiedy to nasze stowarzyszenie zakupiło w Belgii Chaussona AH48 z 1950 roku – model odpowiadający warszawskim autobusom z dostaw 1947-1949. W maju 2011 rozpoczęła się trwająca dwa lata żmudna renowacja, której efekty możemy obecnie podziwiać. 

ThumbnailThumbnailThumbnail

Dane techniczne

Producent: Chausson

Model: AH 48

Rok produkcji: 1950

Silnik: Hotchkiss, benzynowy 6-cylindrowy

Pojemność silnika:

Moc silnika:

Miejsca siedzące: 30

Miejsc ogółem: 70

Długość [mm]: 10470

Szerokość [mm]: 2500

Wysokość [mm]: 3025

ZAPRASZAMY DO OBEJRZENIA HISTORII REMONTU CHAUSSONA

Historia →

Historia

Przez pierwsze lata po zakończeniu II wojny światowej komunikacja publiczna w zniszczonej Warszawie funkcjonowała w oparciu o amerykańskie ciężarówki z demobilu. Stopniowo – ze względu na wysoki stopień zniszczeń taboru i infrastruktury - przywracano do ruchu linie tramwajowe, a w 1946 roku uruchomiono komunikację trolejbusową, wykorzystującą stare radzieckie trolejbusy pochodzące z Kijowa. Największym problemem był brak taboru – wszystkie pojazdy charakteryzowały się wysokim stopniem wyeksploatowania. Podobna sytuacja miała miejsce niemal w całym kraju.

Wielkim przełomem dla Warszawy stało się przybycie w dniu 21 lipca 1947 partii pierwszych autobusów Chausson APH 47. To właśnie te francuskie autobusy w dużej liczbie zostały zakupione przez polski rząd, aby uruchomić autobusową komunikację zbiorową na terenie całego kraju. W dniu 22 lipca 1947 osiem z nowo przybyłych autobusów wyruszyło na ulice stolicy, kursując na specjalnie uruchomionej linii okólnej O. Wśród pierwszych pasażerów byli m.in. ówczesny premier Józef Cyrankiewicz oraz wicepremier Władysław Gomułka. Dla warszawiaków przybycie autobusów Chausson było szalenie ważną oznaką powracającej normalności do dźwigającego się ze zniszczeń miasta.

Odbiorem dwóch pierwszych partii autobusów z Francji kierował inż. Kubalski – pierwszy powojenny dyrektor MZK Warszawa. To była wielka wyprawa, gdyż pojazdy przejechały przez wszystkie strefy okupacyjne Niemiec oraz przez czeską Pragę. Ze względów ekonomiczno-organizacyjnych, od 1948 roku pojazdy transportowano drogą kolejową. Duże partie tych autobusów trafiły również do placówek PKS na terenie całego kraju – autobusy te charakteryzowały się innym schematem malowania oraz posiadały bagażnik dachowy. Pewna liczba pojazdów trafiła również na wyposażenie wojska. Stosunkowo niewiele autobusów trafiło do komunikacji miejskiej poza stolicą, m.in. w 1949 roku do Katowic.

Ze względu na ochłodzenie w stosunkach na osi Wschód-Zachód, od 1950 roku dostawy autobusów Chausson zastąpiono węgierskimi autobusami Mavag. W 1953 roku doszło do wielkiej unifikacji taboru autobusowego w całym kraju. Po pierwsze – podpisano porozumienie pomiędzy Ministerstwem Komunikacji, któremu podlegał PKS, a Ministerstwem Gospodarki Komunalnej (zarządzającym komunikacja miejską) o przekazywaniu taboru autobusowego na potrzeby tworzących się zakładów komunikacyjnych w miastach; po drugie – doprowadzono do relokacji taboru komunikacji miejskiej, gromadząc mavagi na południu kraju, chaussony w centrum, a pojazdy poniemieckie na północy. W ten sposób warszawskie mavagi (przez warsztaty naprawcze w Katowicach) trafiły m.in. do Krakowa, Katowic, Częstochowy, Nysy czy Nowego Sącza w zamian za chaussony.

Od 1954 roku wznowiono dostawy nowszego modelu Chaussonów APH 521 do Polski. Autobusy trafiły głównie do Warszawy, choć pewna liczba pojazdów z dostawy 1958 roku na krótko zagościła również w Szczecinie i Katowicach. Definitywne zakończenie współpracy z francuskim dostawcą, ponownie z przyczyn politycznych, nastąpiło w 1959 roku. Od tej chwili do komunikacji miejskiej trafiały wyłącznie czechosłowackie Skody RTO i węgierskie Ikarusy 620, a od 1963 roku – masowo produkowane jelcze ogórki.

Autobusy Chausson były więc najbardziej związane z komunikacją miejską przez większość lat 50. Z wyjątkiem krótkiego okresu eksploatacji radzieckich autobusów ZIS, przekazanych następnie do Kalisza i Poznania, stanowiły wyłączny rodzaj taboru autobusowego. Mimo bardzo intensywnego trybu eksploatacji w trudnych warunkach, autobusy te wykazały się wyjątkową trwałością. Wiadomo nawet, że francuski producent odkupił z Warszawy kilka egzemplarzy wyeksploatowanych chaussonów w celach udowodnienia solidności budowy na potrzeby kampanii marketingowej. Chaussony ostatecznie zakończyły służbę liniową w stolicy w 1969, przy czym kilka pojazdów wykorzystywano jeszcze na początku lat 70. m.in w charakterze ruchomych kas na placu Defilad.

Ostatni warszawski Chausson – model APH 522 został w 1985 roku przekazany Muzeum Techniki NOT. Niestety z różnych przyczyn wciąż pozostaje on w stanie dalekim od ideału. KMKM wielokrotnie zwracał się do Muzeum Techniki z propozycjami ratowania tego cennego zabytku. Wszystkie zostały jednak odrzucone, a autobus trafił w stanie posuniętej degradacji do filii muzeum w Chlewiskach, gdzie ukryty w halach magazynowych pozostaje pilnie strzeżoną, wstydliwą tajemnicą.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Tymczasem nasze stowarzyszenie zakupiło w Belgii starszy model chaussona, odpowiadający warszawskim autobusom z dostaw 1947-1949. Po latach przygotowań i dwóch latach żmudnych i kosztownych prac możemy zaprezentować zniewalający efekt i ogłosić powrót legendy.

← Podstawowe informacje

Nasz Chausson→

Nasz Chausson

Niestety, oprócz nowszego Chaussona APH 522, będącego własnością Muzeum Techniki, do dzisiejszych czasów nie zachował się w Polsce ani jeden przedstawiciel starszej serii APH 47 (48/49). Dlatego też, kiedy w 2007 roku dowiedzieliśmy się, że stowarzyszenie miłośników komunikacji miejskiej z Belgii zmuszone zostało do zmniejszenia swojej kolekcji o Chaussona AH 48, natychmiast podjęliśmy działania zmierzające do pozyskania autobusu. Wiedzieliśmy, że koszty zakupu i transportu będą przerażające, ale mieliśmy świadomość, że taka okazja prędko się nie powtórzy. Autobus przybył do Warszawy na lawecie 27 lipca 2007 roku, czyli dokładnie 60 lat i 5 dni po rozpoczęciu eksploatacji Chaussonów w odbudowującej się z gruzów stolicy. Choć jego stan dawał do zrozumienia, że czeka nas przy nim mnóstwo pracy, wiedzieliśmy, że w przyszłości inwestycja ta zwróci się z nawiązką. Przy okazji ogromne podziękowania kierujemy raz jeszcze dla Miejskich Zakładów Autobusowych za opłacenie transportu pojazdu z Belgii.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Nasz Chauson został wyprodukowany w 1950 roku dla armii belgijskiej, w której służył kilkanaście lat. Następne lata spędził na belgijskiej prowincji, aby w końcu trafić do kolekcji lokalnego stowarzyszenia miłośników komunikacji miejskiej. Autobus jest odmianą dla komunikacji lokalnej, od w pełni miejskich różniącą się przede wszystkim tylnymi drzwiami na klamkę zamiast harmonijkowych. Tego typu pojazdy u stołecznego przewoźnika pochodziły z przeprowadzonej na początku lat 50. wymiany taboru z przedsiębiorstwami PKS. Właśnie na wzór tej serii staraliśmy się odtworzyć nasz autobus. Od warszawskich Chaussonów sprzed sześćdziesięciu lat nasz egzemplarz różni się silnikiem. Posiada on benzynowy 6-cylindrowy motor Hotchkiss, natomiast wozy warszawskie posiadały 4-cylindrowe diesle firmy Panhard (stąd oznaczenie modelu APH i analogicznie w przypadku naszego: AH). 

Przez niemal cztery lata Chausson stał na terenie bazy MZA przy ul. Słowackiego w hali, do której dostęp mieli nieliczni. Dzięki temu mógł spokojnie czekać na lepsze czasy, a jego stan nie uległ pogorszeniu. Wreszcie, w 2011 roku, nadeszły dobre informacje - znalazły się firmy chętne do pomocy w restauracji pojazdu. W maju tegoż roku Chausson został wciągnięty na lawetę i wyruszył w kolejny etap podróży do nowego życia - do warsztatu Auto Chemia we wsi Wierzbie w powiecie oleskim.

Thumbnail

Zapraszamy do zapoznania się z bogatą w opisy i zdjęcia relacją z remontu naszej perełki umieszczoną w następnej zakładce. Poniżej natomiast prezentujemy na kilku zdjęciech obecny wygląd pojazdu będący owocem dwuletniej renowacji, a po części nawet rekonstrukcji. Aktualne zdjęcia autobusu znajdziecie Państwo w zakładce "Galeria".

ThumbnailThumbnailThumbnail

← Historia

Remont →

Remont

W drugiej połowie maja 2011 nasz autobus trafił już na stanowisko naprawcze. W pierwszej kolejności wyjęta została jednostka napędowa, która trafi do naprawy w specjalistycznym zakładzie w Mielcu. Na pierwszy rzut oka stan Chaussona wydaje się być zadowalający. Wewnątrz pojazdu dokonano demontażu części wyposażenia - w pierwszej kolejności wyjęto fotele.

Po dokładnym oznakowaniu demontowane są poszczególne elementy poszycia zewnętrznego. Namalowane sprejem numery pozwolą na dokładną identyfikację każdego elementu. Niestety, nasze zaniepokojenie budzi bardzo zły stan elementów konstrukcyjnych prowadzących szyby.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Po kilku dniach autobus ma już zdemontowane wszystkie możliwe podzespoły. Zdjęte zostało również w całości poszycie zewnętrzne i wyjęte wszystkie szyby. Obecnie trwa pieczołowite dokumentowanie konstrukcji w celu przygotowania tych elementów, które należy wymienić. W ciągu tygodnia rozpocznie się proces piaskowania całej konstrukcji. Ze względów bezpieczeństwa zdecydowano, że piaskowanie obejmie w pierwszym etapie jedynie prawą stronę pojazdu.

Na zdjęciu podwozia widać grube wręgi konstrukcyjne. Te elementy są ogólnie w bardzo dobrym stanie z wyjątkiem jednego wręgu, który wymaga przywrócenia geometrii po uszkodzeniu podczas cofania autobusem przed wielu laty. Do wymiany wstępnie zakwalifikowano natomiast widoczne profile Z podtrzymujące podłogę.

ThumbnailThumbnail

Po kilkunastu dniach prace inwentaryzacyjne wkroczyły w nową fazę - określone zostało, które elementy zostaną odtworzone i w jakiej technologii. Trwają przygotowania do tłoczenia niektórych z nich. Do odtworzenia zakwalifikowano miedzy innymi sporą część profili pioniowych o przekroju litery Ω. Aby nie stracić materiału wzorcowego, wstrzymano rozpoczęcie procesu piaskowania. Dobre wykonanie naprawy tych profili warunkuje sukces całej odbudowy.

Bardzo dużą pomocą okazały się udostępnione przez jedno z francuskich stowarzyszeń kopie katalogowe Chaussona. Bardzo dziękujemy za ich udostępnienie kolegom z Grenoble.

Thumbnail

Konieczność poszukiwania części zamiennych oraz dokumentacji doprowadziła do wizyty Marcina w Grenoble we Francji, gdzie lokalne stowarzyszenie miłośników komunikacji STD 216 posiada kolekcję chaussonów.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Tymczasem w warsztacie przygotowane zostały nowe profile, które zastąpią zniszczone elementy konstrukcyjne.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Pod koniec października 2011 wyraźne postępy zaczęły być widoczne na tylnej ścianie autobusu. Odtworzono niemal od podstaw tylne drzwi i stopnie. Naprawiono również wszystkie słupki nośne prawej strony autobusu. Na czas naprawy zamontowano specjalne stemple stabilizujące dach pojazdu w celu zachowania właściwej geometrii całej konstrukcji. W międzyczasie otrzymaliśmy cudem zachowaną tylną szybę wyjścia awaryjnego. Ogólnie rzecz ujmując, Chaussona zaczęło przybywać w dość szybkim tempie.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Listopad 2011r. upłynął pod hasłem kończenia naprawy prawej burty autobusu. Zmontowane zostały już prowadnice wózków ze sprężynami odpowiedzialnymi za prowadzenie szyb.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Pod koniec miesiąca zakończone zostały prace przy remoncie konstrukcji oraz wewnętrznego poszycia prawej burty. Wyremontowano również przednie schody. Pozostały jeszcze poprawkowe prace w obu drzwiach prawej strony.

ThumbnailThumbnailThumbnail

 Następnym etapem była ściana przednia i wymiana jej uszkodzonych elementów konstrukcyjnych.

ThumbnailThumbnail

Kilka dni później, w związku z zakończeniem pierwszego etapu naprawy prawej burty nasz autobus został obrócony na stanowisku naprawczym. Przy naprawie lewego tylnego narożnika okazało się, że w dalekiej przeszłości był on poważnie uderzony w tym miejscu i konstrukcja straciła właściwą geometrię. Aby uniknąć problemów z osadzeniem drzwi dokonano pracochłonnego przywrócenia właściwej geometrii elementów konstrukcyjnych.

W dalszym czasie prace obejmą naprawę konstrukcji lewej burty pojazdu. Wcześniej jednak wypiaskowaniu i zabezpieczeniu antykorozyjnemu poddane zostaną wewnętrzne powierzchnie poszycia dachu. W chwili obecnej zdjęta została już wierzchnia warstwa poszycia dachu.

Thumbnail

Niezależnie od prac przy naprawie konstrukcji nadwozia równolegle prowadzone są prace nad rewaloryzacją elementów wyposażenia. Na zdjęciach widać jedną z pierwszej partii odnowionych poduszek oparcia.

ThumbnailThumbnail

Całkowicie słuszną okazała się decyzja o zdjęciu wierzchniego poszycia dachu. Mimo, że zewnętrznie blachy wydawały się być w bardzo zadawalającym stanie, wewnętrzne powierzchnie okazały się być pokryte korozją. Dokładne piaskowanie i zabezpieczenie wewnętrznych powierzchni i profili konstrukcyjnych dachu zakonserwuje tę część autobusu na dziesiątki lat, choć w krótkoterminowej perspektywie wydłuży czas i podniesie koszt całej naprawy.

Thumbnail

U progu nowego 2012 roku trwają prace przy konstrukcji lewej burty. Podobnie jak poprzednio przy prawej, zdemontowano wszystkie jej elementy konstrukcyjne. Konstrukcja jest od nowa składana począwszy od podłogi.

ThumbnailThumbnailThumbnail

 Na początku lutego w naszym autobusie na nowo zmontowana została lewa burta. Trwają prace przy naprawie lewych drzwi ewakuacyjnych.

ThumbnailThumbnail

Tydzień później otrzymaliśmy naprawiony silnik i skrzynię biegów. Naprawę przeprowadziła mielecka firma Kiljan Sp.o.o. Montaż układu napędowego i jego uruchomienie możliwe będzie po piaskowaniu i zabezpieczeniu ramy i podwozia autobusu.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Wszystkie szkielety foteli przeszły kurację odmładzającą. Po dokładnym wypiaskowaniu zostały polakierowane proszkowo. W chwili obecnej trwa jeszcze regeneracja elementów mocowania siedzisk i oparć.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Prowadzone w następnej kolejności prace skupiają się przy montażu górnego profilu nadszybia. To dość trudne zadanie, gdyż na łączeniu oryginalnego oblachowania sufitowego z profilem nadszybia nie może dość do odkształcenia termicznego związanego ze spawaniem. Profile nadszybia zawierają w sobie specjalne korytko z wycięciem pośrodku na stabilizator prowadzenia szyby. Właśnie w to korytko chować ma się szyba okienna, dlatego wszystkie wymiary muszą być właściwie zachowane.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W połowie marca Chausson nabiera kształtów. przyszedł moment zakładania narożników w autobusie. Narożne przetłoczki ściany przedniej zostały wypiaskowane, naprawione, zabezpieczone antykorozyjne i zmontowane. Całość oczywiście będzie zdjęta do piaskowania i malowania konstrukcji pojazdu lakierami zabezpieczającym, które nastąpi już niedługo. W naprawie są także elementy tylnej ściany. Na zdjęciu pierwsze spasowanie jej poszczególnych elementów.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Prace przy autobusie wkraczają pomału w zakres wykończeniowy. Bardzo wiele pracy wymaga fotel kierowcy. Po rozebraniu okazało się, że próby czasu nie wytrzymała drewniana podstawa siedziska. Na nowo wykonany element przymocowano do odnowionego i zabezpieczonego oparcia. Jak misternie wykonywano wówczas te fotele, niech zaświadczą poniższe zdjęcia.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Wszystkie elementu układu hamulcowego zostały zdemontowane. Na szczęście nie noszą cech dużego zużycia, co mogłoby stanowić poważny problem ze względu na ograniczoną dostępność zamienników. Zostaną dokładnie wyczyszczone, zregenerowane i dokładnie zabezpieczone.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W pierwszej połowie kwietnia po bardzo dokładnym uszczelnieniu i zabezpieczeniu antykorozyjnemu górnej części sufitu oraz profili konstrukcyjnych założone zostało poszycie dachu.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Wszystkie te drobne elementy widoczne na zdjęciach to oryginalne części naszego autobusu po żmudnej renowacji. Niemal wszystkie udało się odzyskać.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W kwietniu 2012 roku otrzymaliśmy nowe akumulatory do Chaussona. Firma ZAP SZNAJDER BATTERIEN S.A. z Piastowa (www.zap.pl) przekazała nam do testowania baterie serii Truck Evolution. Bardzo się cieszymy, bowiem dotychczas eksploatowane w naszych zabytkowych autobusach baterie firmy ZAP wykazują się największą trwałością i niezawodnością. Przedmiotem testów będzie analiza sprawności baterii podczas naszej eksploatacji charakteryzującej się sporadycznymi (szczególnie w okresie zimowym) okresami pracy. Jak powszechnie wiadomo, najbardziej sprzyjające warunki pracy akumulatorów występują podczas regularnego, codziennego cyklu rozładowywania-ładowania baterii.

Thumbnail

W pierwszych dniach maja skompletowaliśmy i uruchomiliśmy w końcu lewe drzwi ewakuacyjne. Początkowo drzwi w całości zakwalifikowane zostały do wymiany, jednak po naprawie bliźniaczo podobnych drzwi prawych zdecydowaliśmy o podjęciu naprawy. Ze względu na wyjątkowy stopień ich korozji nie było to łatwe. Dodatkową trudność sprawiły kłopoty z niewłaściwą geometrią tego narożnika autobusu, który prawdopodobnie kiedyś został zniekształcony po kolizji. Na zdjęciach widoczny jest również fragment spodniego wieńca tylnej ściany, który charakteryzował nieco późniejsze, bo sprowadzane w do Polski w 1949 roku Chaussony APH 49.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Kilka dni później dotarły do nas nowe opony. W przypadku Chaussona - inaczej niż w innych naszych autobusach - zdecydowaliśmy o zastosowaniu opon dętkowych. Uznaliśmy, że współczesne ogumienie bezdętkowe będzie rażąco zaburzać oryginalny wygląd pojazdu. Ze względów bezpieczeństwa dokonaliśmy jednak zakupu nowych opon. Zakupiliśmy je w promocyjnej cenie dzięki firmie BOSS-Colmec z Rudna - dziękujemy!

Thumbnail

A to taka nasza perełka - rolki prowadzące do szyb. Wiele osób zastanawia się, dlaczego przy Chaussonie jest tyle pracy. Otóż wszystkie detale są pracowicie regenerowane. W przypadku roleczek nie było możliwe zakupienie nowych (bo nikt czegoś takiego już nie produkuje) ani wykorzystanie bezpośrednio starych, gdyż cienka warstwa gumy po ponad 60 latach od wyprodukowania popękała i nie spełniała swojej funkcji. Nowe roleczki zostały wykonane poprzez żmudne nawiercanie krótkich odcineczków sznura gumowego.

ThumbnailThumbnail

Kolejny tydzień, kolejne nowości. Dwudziestego maja prawa strona autobusu ma już zmontowane słupki międzyokienne i podszybia. Wykrępowanie i pospawanie tych elementów było bardzo trudne ze względu na dość skomplikowany wzór oryginalnych elementów przetłaczanych. Do zakończenia obramowań okiennych pozostało jedynie uzupełnienie łuków w dolnych rogach okna. Zamknięcie tego elementu nadwozia będzie oznaczać zakończenie najtrudniejszych prac blacharskich. Montaż płaskiego poszycia zewnętrznego będzie nieskomplikowany.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W następnej kolejności przyszedł czas na regenerację podzespołów układu jezdnego. Na zdjęciach jeden z resorów tuż po zdemontowaniu, obok poszczególne pióra po piaskowaniu i zabezpieczeniu:

ThumbnailThumbnail

Zdjęcia naprawianej przedniej belki:

ThumbnailThumbnailThumbnail

...oraz mostu napędowego. Bardzo baliśmy się naprawy tego elementu. Przypuszczaliśmy, że bardzo długi okres bezruchu pojazdu mógł przyczynić się do nieowracalnego zniszczenia elementów zębatych. Po demontażu okazało się, że nie jest tak źle. Piaskowanie pochwy mostu odkryło przed nami oryginalne oznakowanie fabryczne. Wynika z niego, że odlew powstał w czerwcu - lipcu 1949 roku, a więc w okresie kiedy powstawały ostatnie autobusy starego typu przeznaczone do Polski.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Na początku lipca słupki okienne zostały uzupełnione o łuki narożnikowe. Nadwozie chaussona zostało więc przygotowane do całościowego piaskowania, które będzie miało miejsce już niedługo. W międzyczasie z biura stołecznego konserwatora zabytków dotarła do nas miła wiadomość - Chausson został włączony do wojewódzkiej ewidencji zabytków.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Naprawa autobusu weszła w fazę gruntownej regeneracji podzespołów. Wszystkie, nawet najdrobniejsze elementy poddawane są weryfikacji. Jeżeli istnieje możliwość ich ponownego wykorzystania zwykle trafiają do piaskowania a potem do galwanizerni, lakierni proszkowej lub do innego procesu regeneracyjnego. Jednym z elementów, którego nie dało się uratować ze względu na nieodwracalny stopień degradacji były poduszki silnika. Są one pieczołowicie odtwarzane ze specjalnego materiału.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Jednym z kolejnych zadań przy odnawianiu nadwozia było naprawienie wewnętrznych obramowań okien. Większość z nich była uszkodzona. Na szczęście poprzedni właściciele przekazali nam fragment nadwozia Chaussona APH 522, który zawierał identyczne, dobre ramki. Dzięki połączeniu zdrowych elementów poszczególnych ramek oraz anielskiej cierpliwości pana Krzysztofa udało się skompletować całe wewnętrzne obramowania okienne.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Na autobusie pojawił się właśnie zderzak. Jego konstrukcja została wyprostowana i pospawana.

Thumbnail

Most napędowy jest już złożony. Pan Marek dokładnie zweryfikował wszystkie elementy. Do wymiany zakwalifikowano łożysko, które miało nietypowy rozmiar. Koszt zakupu nowego łożyska wyniósł kilka tysięcy złotych, a i tak konieczna była dodatkowa obróbka. Dzięki nietypowej technologii zamrażania udało się pomyśle złożyć na nowo cały mechanizm. Prace przy moście napędowym - choć mało widowiskowe - zajęły wiele dni. Mają też duże znaczenie dla zapewnienia wysokiej niezawodności układu przeniesienia napędu.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

O ile wiele elementów nadwozia naszego autobusu było w stanie posuniętej korozji i wymagało miejscowej wymiany, to większość elementów mechanicznych nadaje się do regeneracji. Tu na zdjęciach prezentujemy jedynie kilka z kilkuset elementów, które zostały wypiaskowane i zregenerowane m.in w procesie galwanizacji.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Trwają przygotowania do montażu poszycia zewnętrznego. Konstrukcja naszego chaussona wymusza konieczność demontażu zewnętrznego oblachowania w przypadku konieczności wymiany szyby. Blachy będą więc - zgodnie z oryginałem - przykręcane do konstrukcji autobusu z wykorzystaniem specjalnych mocowań koszyczkowych.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Od początku września 2012 roku pasażerowie warszawskiej komunikacji miejskiej, zaopatrujący się w bilety 30. i 90. dniowe za pośrednictwem biletomatów Mennicy Polskiej, mogli wejść w posiadanie jednego z 60 tys. pamiątkowych dukatów z podobizną autobusu Chausson APH47 w ramach serii "Legendy Komunikacji Warszawskiej". W późniejszych miesiącach na dukatach pojawiły się także San H100, Jelcz MEX272 i Jelcz-Berliet PR100.

Tymczasem w warsztacie po nieprzewidzianej przerwie wakacyjne spędzonej głównie na oczekiwaniu na zamówione u poddostawców elementy (m.in. specjalnie utwardzane sworznie) prowadzone są prace przy montażu układu hamulcowego.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W ramach przygotowania autobusu do piaskowania przygotowano miejsca mocowania foteli pasażerskich. W tym celu konieczna była przymiarka wszystkich stelaży. Następnie autobus został podniesiony w taki sposób, aby umożliwić piaskowanie podwozia. Po miesiącach żmudnych, aczkolwiek mało wizualnie spektakularnych prac przechodzimy za chwilę do widowiskowego etapu odbudowy.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Po piaskowaniu nasz Chausson zaczyna wyglądać normalnie.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Bezpośrednio po oczyszczeniu podwozie zostało zabezpieczone specjalnym lakierem gruntującym, który otrzymaliśmy od firmy DuPont Polska Sp. z o.o.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Po dłuższej przerwie zimowej, w marcu 2013 roku powracamy do prac przy autobusie. Niemal wszystkie podzespoły i elementy są już przygotowane do montażu. W końcowej fazie kompletacji są elementy prowadzące mocowania zewnętrznego oblachowania. Do szkieletu zostaną zamocowane takie oto listwy zawierające specjalne koszyczki pozwalające na precyzyjne przykręcenie płatów blach. Jest to bardzo newralgiczne miejsce, gdyż m.in dostęp do szyb możliwy jest po zdjęciu całego modułu oblachowania bocznego.

Wszystkie śruby muszą być więc podatne na wielokrotne odkręcanie i wkręcanie. Patent z koszyczkami jest dość sprytnym rozwiązaniem charakteryzującym francuskie konstrukcje. Z podobnymi rozwiązaniami spotkaliśmy się już w naszym zabytkowym Berliecie.

ThumbnailThumbnail

Do montażu przygotowane są już koła.

Thumbnail

W połowie kwietnia do montażu były już gotowe wszystkie elementy ukladów jezdnego i przeniesienia napędu. Niedługo później udało się również zakończyć temat odtwarzania sworzni resorów.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Zaskakująco pracochłonnym okazało się założenie oparć foteli pasażerskich. Są one skręcone m.in cienkimi, długimi szpilkami przechodzącymi przez całą szerokość oparcia.

ThumbnailThumbnail

Pewnie wiele osób zadaje sobie pytanie, dlaczego zakładanie poszycia zewnętrznego trwało tak długo? Trochę za sprawą niespotykanej technologii. Otóż oblachowanie poszycia jest przykręcane do nadwozia. Sposób mocowania musi pozwalać na dostęp do mechanizmów prowadzenia okien. Stąd dość wyszukane i precyzyjne jest wzajemne rozlokowanie elementów łączących oraz stosownych otworów.

ThumbnailThumbnailThumbnail

A tak wyglada mocowanie blach na burcie. Specjalnie dopasowane listwy dość dokładnie maskują łączenia blach. Dokładność spasowania wynosi poniżej 2 mm.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Uszkodzone powierznie płaskie tyłu pojazdu i drzwi pasażerskich zostały naprawione poprzez cynowanie. Jest to nanoszenie metalicznej powłoki, która w trwały sposób niweluje pofałdowania - i w przeciwieństwie do szpachli - nie grozi odpadnięciem. Wykorzystując tę samą technologię dokonywano w latach 40. fabrycznego maskowania wszelkich niedoskonałości nadwozia przed malowaniem. W międzyczasnie odtworzono skrzynię na akumulatory.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Przed piaskowaniem i gruntowaniem pojazdu dokonano spasowania okien i sprawdzenia mechanizmów prowadzenia szyb. To konieczny zabieg - gdyż jak się okazało - w szczelinach pod poszyciem jest bardzo niewiele miejsca dla poruszających się szyb. Należało więc wyeliminować wszystkie miejsca ewentualnego ocierania się przesuwanych elementów. Na czas wkładania okien zdemontowaniu musiało ulec poszycie boczne autobusu.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Zamknięto właśnie charakterystyczne dla chaussonów poprzeczne łączenia blach na dachu. Do zamontowania pozostały wywietrzniki dachowe, które zostaną zamontowane po piaskowaniu i gruntowaniu. Szczyt tylnej ściany został natomiast poddany cynowaniu.

ThumbnailThumbnail

Pod koniec lipca 2013 roku autobus został wypiaskowany z zewnątrz i wewnątrz. Całość, włącznie z listwami i zdejmowanymi elementami poszycia, zostala niezwłocznie zapodkladowana.

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Po piaskowaniu przyszła pora na montaż podzespołów. Jako pierwsze na soje miejsce trafiły przednia oś i most napędowy. Wszystkie ich elementy są zregenerowane i pomalowane. W ten sposób nasz autobus znów stoi na kołach.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Po zamontowaniu przedniej osi i mostu napędowego trwa uzbrajanie pojazdu w urządzenia pneumatyczne. Jak widać na zdjęciach, każdy z elementów przeszedł bardzo pieczołowitą regenerację. Zamontowano również zregenerowane amortyzatory ramieniowe.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Z dużą uwagą przygotowujemy się do lakierowania, które już tuż-tuż. Na zdjęciu próbniki lakierów, które dostarczy renomowana firma DuPont.

Thumbnail

5 sierpnia 2013 roku nadeszła wiekopomna chwila - po trwającym ponad dwa lata remoncie Chausson powrócił do stolicy. O godzinie 13:25 transport z autobusem przekroczył bramę warsztatów MZA przy Włościańskiej, gdzie w jednej z hal będzie kontynuowana renowacja pojazdu.

Thumbnail

Po wprowadzeniu autobusu do lakierni przez 2 tygodnie trwają właśnie prace przygotowawcze do lakierowania. Autobus został wyszpachlowany w wielu miejscach. Czeka jeszcze na szpachlę natryskową.

Prace na tym etapie prowadzone są przez Miejskie Zakłady Autobusowe Sp. z o.o. - Dziękujemy za pomoc!

ThumbnailThumbnailThumbnailThumbnailThumbnail

Otrzymaliśmy właśnie przesyłkę z wykładziną podłogową do autobusu. Wykładzinę, której wzór wybraliśmy po konsultacjach z kolegami z Francji dostarczyła firma ALTRO Ltd. - dziękujemy za pomoc!

ThumbnailThumbnail

Pod koniec sierpnia rozpoczęło się lakierowanie Chaussona. Górna część oraz wnętrze są już kremowe. Sufit autobusu oraz maska silnika otrzymały specjalną strukturę, do której wykorzystano syntetyczny piasek kwarcowy.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Ze względów technologicznych lakierowanie oblachowania zewnętrznego wykonywane jest poza autobusem.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Prace związane z montażem wnętrza autobusu rozpoczęły się od położenia sklejki podłogowej, którą następnie pokryje wykładzina podłogowa.

Thumbnail

Kolejnym etapem uzbrajania autobusu jest odtworzenie wiązek elektrycznych. Okablowanie prowadzone jest od tyłu autobusu.

ThumbnailThumbnail

Na sklejkę wodoodporną przyklejona została wykładzina podłogowa firmy ALTRO Ltd. Wyklejona zostanie również na nadkolach, które otrzymały już podkład ze specjalnej maty korkowej.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Jednym z ostatnich etapów przygotowania autobusu do montażu jest wykonanie mastyki płaszczyzn wewnętrznych oblachowania. Specjalny środek natryskiwany na niedostępne podczas eksploatacji powierzchnie ma za zadanie wyciszyć wnętrze pojazdu oraz dodatkowo zabezpieczać blachy przed procesami korozji.

Thumbnail

Montaż okien należy do bardzo skomplikowanych czynności. Na zdjęciu pan Marek Rzęchowski - szef firmy AUTOCHEMIA - własnoręcznie składa mechanizm prowadzący jednej z szyb.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Przed włożeniem silnika konieczny jest montaż układów mechanicznych sterowania pojazdem. Należą do nich mechanizm wspomagania układu kierowniczego, mechanizm pedałów, lewarek i cięgna zmiany biegów oraz mechanizm sterowania hamulcem ręcznym.

Thumbnail

I tak mamy już zainstalowany silnik w autobusie.

ThumbnailThumbnail

Kolejnym etapem jest składanie foteli pasażerskich. Choć są one swoim wyglądem zbliżone do foteli z jelczy-ogórków, zupełnie wygląda ich mocowanie do podłogi i ścian bocznych.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Dzięki wytrwałości pana Marka Rzęchowskiego udało się odtworzyć deskę rozdzielczą w stanie oryginalnym. Największym wyzwaniem było odnowienie zegara zespolonego, który przed wielu laty został zniszczony uderzeniem tępym narzędziem. Pozostaje jeszcze problem dorobienia brakującego klucza do stacyjki, w czym pomagają nam (poprzez wypożyczenie zbliżonego) nasi koledzy z bliźniaczego stowarzyszenia miłośników komunikacji z Grenoble.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Przykręcenie płatów oblachowania zewnętrznego należy do jednej z ostatnich "dużych" prac przy montażu autobusów. Nie znaczy to, ze nastąpił koniec prac. Przeciwnie - teraz jest szereg bardzo czasochłonnych i precyzyjnych drobnych działań.

ThumbnailThumbnailThumbnail

Wciąż przybywa nowych elementów. M.in. na zmontowanej ścianie tylnej pojawiły się kły zderzaków.

ThumbnailThumbnail

Poręcze sufitowe też znalazły się już w całości na swoim miejscu. Przy okazji skompletowane zostały lampy oświetleniowe.

ThumbnailThumbnail

Jednym z wyzwań o nieco artystycznym charakterze było odtworzenie oryginalnego wyglądu emblematów. W trakcie przygotowań do odbudowy udało się zabezpieczyć odlewy. Wymagały one specjalnego polerowania, a następnie pracowitego zamalowania poszczególnych powierzchni wklęsłych odpowiednimi kolorami tak, aby uzyskać oryginalny, fabryczny wygląd.

ThumbnailThumbnail

Końcówka montażu autobusu to szereg drobnych, aczkolwiek wymagających plac detalistycznych. Dobranie ramion i piór wycieraczek do zakupionych wcześniej silniczków nie było proste ze względu na bardzo ograniczony asortyment tego typu produktów na rynku.

ThumbnailThumbnail

Kiedy w autobusie kończyły się już prace montażowe, a rozpoczynało sprzątanie, Oskar Burda nanosił historyczne oznakowanie autobusu. Chausson otrzymał numer taborowy oraz stosowne tablice rejestracyjne właściwe pojazdowi z partii autobusów, która pojawiła się w Warszawie w drugiej połowie 1953 roku i pochodziła pierwotnie z zasobów PKS. Przy wykonywaniu syrenki Oskar starał się zachować nieregularność łusek zgodnie z dostępnymi materiałami archiwalnymi, na których widać jak lakiernicy misternie malowali je odręcznie (bez szablonu) niewielkim pędzelkiem. Równie dokładnie odwzorowano rozmieszczenie oznakowania - korzystając z archiwalnych zdjęć - stosownie do schematów obowiązujących w połowie lat 50.

ThumbnailThumbnailThumbnail

W poniedziałek, 16 września 2013 roku nastąpiło oficjalne zakończenie remontu - zabytkowy Chausson wyruszył w swoją pierwszą od lat dłuższą trasę na targi komunikacyjne TRANSEXPO do Kielc.

ThumbnailThumbnailThumbnail

← Nasz Chausson

Galeria →

Podziękowania

Bez wsparcia wielu instytucji oraz osób prywatnych dziś chaussona by nie było. Pragniemy z całego serca podziękować wszystkim tym, którym historia stołecznej komunikacji leży na sercu.

Dziękujemy wszystkim darczyńcom

oraz

spółce Miejskie Zakłady Autobusowe za wieloletnią współpracę przy tworzeniu kolekcji zabytkowych pojazdów komunikacji miejskiej, wsparcie przy transporcie autobusu po zakupie do Polski, wykonanie prac lakierniczych i montażowych oraz za pomoc logistyczną



Ambasadorowi Republiki Francuskiej w Rzeczypospolitej Polskiej, Panu Pierre'owi Buhlerowi, oraz Instytutowi Francuskiemu w Polsce za objęcie remontu pojazdu honorowym patronatem



firmie Altro LTD za przekazanie wykładziny podłogowej oraz wsparcie technologiczne


firmie AMS S.A. za wsparcie finansowe odbudowy pojazdu



firmie Autochemia - Marek Rzęchowski, Wierzbie k. Praszki za wykonanie odbudowy nadwozia pojazdu i regeneracji podzesłołów oraz montaż finalny i kompleksową obsługę technologiczno-logistyczną


firmie Axalta Coating Systems Poland Sp. z o.o. za przekazanie materiałów DuPont do prac lakierniczych oraz wsparcie technologiczne


firmie COLMEC Sp. z o.o. za dostarczenie ogumienia do pojazdu




firmie Kilian Sp. z o.o. za wykonanie naprawy silnika i skrzyni biegów


firmie SIKA za przekazanie materiałów uszczelniająco-klejących i pomoc technologiczną


firmie ZAP Sznajder Baterien za przekazanie akumulatorów rozruchowych


← Galeria

 

Nowości

Popularne

Na skróty

Nasze serwisy





.

Joomla!. XHTML and CSS.

Polityka prywatności

Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu zoptymalizowania jej funkcjonowania.Zobacz polityke prywatnosci.